Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
[x]

deviantART

 

Pamieci Antonycza by ~Ingrid7:iconIngrid7:



Dzika, pogańska wyobraźnia
iskry wskrzesiła raz w popiele
który jedynie snem się spalał.
Tchnęła weń życie, i niewiele
brakło, by ogień wylazł z pieca
i spalił całą wieś spokojną;
żeby zabijał i przyświecał
zbrodniom.

Świat poznał mistrza Antonycza,
zapomniał go pijany wojną.

Wściekła, pogańska wyobraźnia
jak wir na rzece, jak wiatr w drzewach -
potężny oręż, w dobrych czasach
świat się zakochać może w śpiewach
które z niej życie poczynają
i wykpiwają te narody,
które się do niej dobierają
z mody.

Chadzał cicho po wielkich miastach,
głuchych jak pnie, tępych jak kłody.

Trzydziesty siódmy, płuca zabiły
cię. Cmentarz Janowski we Lwowie.
Jak pies siadł tuż koło mogiły
kochany dziewięciozgłoskowiec.
Utkwiłeś oczy w gwiezdnych blaszkach
i z ich układu czytasz: zima.
I śledzisz odblask ich we flaszkach
wina.

Niech cię pamięta ta wielka wiśnia,
ojczysta nasza Ukraina.
©2009-2010 ~Ingrid7
:iconingrid7:

Author's Comments

*gaaaasp* Nie cierpię posługiwać się liryką, w dodatku tak niewyszukaną, ale bardzo chciałam coś napisać dla tego człowieka. Tym bardziej, że wkrótce mija setna rocznica jego urodzin.

Bohdan Ihor Antonycz urodził się 5 października 1909 roku. Był właściwie Łemkiem, ale aktywnie uczestniczył w życiu Ukrainy, można powiedzieć, że był Ukraińcem z wyboru, a więc - z wyboru moim rodakiem. Kimś, kto wypełnił mi pustkę, która powstała po zanegowaniu talentu większości polskich poetów [zwłaszcza Mickiewicza]. Innymi słowy, mój prywatny wieszcz. Twórca cholernie mało znany, właściwie gdyby nie jego narzeczona, Olga Księżopolska, nie wiadomo, czy kiedykolwiek moglibyśmy go czytać. Imho geniusz. Niezwykła inwencja, zaskakująco proste środki przekazu, a równocześnie jego liryki aż mienią się barwami, które trudno sobie w ogóle wyobrazić komuś wychowywanemu na tak świetnych, że aż wytartych poetach romantycznych czy sztucznych, przesiąkniętych - jak dla mnie - salą szpitalną utworach twórców współczesnych.

Aluzje w tekście mogą być niejasne, więc wymienię.

W pierwszej zwrotce chodzi oczywiście o naród ukraiński, rozdzierany to przez Polaków, to przez Rosjan, dotknięty brakiem poszanowania dla swojej kultury i namolnym przeciąganiem to w jedną, to w drugą stronę.
Wsią spokojną nazwałam sobie ironicznie ZSRR, a pożar, który mógł wszystko spalić - to nastroje Ukraińców; wściekłość podsycana wybuchającymi w międzyczasie wojnami i wielkim głodem z 1933.

Poezja Antonycza, wydawana za życia i pośmiertnie, właściwie utonęła w natłoku wydarzeń II wojny światowej. Został wydobyty z zapomnienia dopiero w latach 60-tych.

W drugiej kpię sobie z modernizmu. Antonycz, urodzony i wychowany w czasach dominacji tego prądu w sztuce, może nie tyle walczył z dekadencją, marazmem i leniwym nurzaniem łap w źródle inwencji, co po prostu z tego źródła wystawił głowę, a potem wyszedł cały, ku zaskoczeniu innych twórców.

Motywy astronomii, wędrówek gwiazd, a także przyrody [w Starym winie - zamkniętej w szkle], zimowych krajobrazów często przewijały się w jego twórczości. Podobnie zresztą, jak obrazy bezdusznego miasta. Tak o tym pisał w Autobiografii:

A kiedy z gór zeszedłem do gwaru miast niezdrowych,
w niepowodzeniach, w biedzie nie kląłem doli anim jej nie ganił,
patrzyłem się spokojnie na fal złowrogich huragany.
Moje pieśni - nad rzeką czasu most kalinowy,
jam zakochany w życiu poganin.


Zmarł w 1937 roku z powodu zapalenia opłucnej.
Używał najczęściej dziewięciozgłoskowca, dlatego w hołdzie dla niego zmusiłam się, żeby też go tu użyć.

W Wiśniach tak określił swoje miejsce w literaturze:

Antonycz chrabąszczem był, na wiśniach kiedyś mieszkał,
tych wiśniach, które w wierszach Szewczenko opiewał.

Comments


love 0 0 joy 0 0 wow 0 0 mad 0 0 sad 0 0 fear 0 0 neutral 0 0
:icongspdibbler:
Poczytam tego Antynocza, bo mnie zaciekawiłaś.
Mickiewicz kiczowaty? Ja tam neutralny jestem, coś tam chłopak umiał napisać. Przynajmniej się starał.

--
Pan Gardło Sobie Podrzynam - Ociekający Jadem Od Stó;p Do Głów I Na Odwrót.
Hidden by Owner
:iconingrid7:
No widzisz - ja bardzo nie lubię tego poeciny, bo do mnie nie przemawia. ;) Podejrzewam, że większość ludzi też nie widzi w nim nic szczególnego, ale nie przyznaje się do tego, 'bo przecież jest Polakami', 'bo przecież jest taki uznany'.

--
Long live Förenade konungarikena Sverige och Norge.
:iconbearcik:
Wiedziałam, że w końcu doczekam się nastę;pnego Twojego wiersza ^o^
Przyznam bez bicia, że nazwisko pana Antonycza co najwyżej obiło mi się o uszy, tak więc dopiero przybliżenie jego historii pozwoliło mi na pełną analizę treści. Ano właśnie, po stokroć podziwiam za tak płynne operowanie metaforami, bowiem nie sztuką jest napisać wszystko tak po prostu jak w moim przypadku. Wiersz jest po prostu piękny, tchnie z niego prawdziwa lojalność narodowa, której niejeden zadeklarowany patriota mógłby tylko pozazdrościć.

A romantyzmu i tak będę bronić ;D Aczkolwiek co do poezji współczesnej zgadzam się w zupełności.

--
Jednak zostanie po mnie ta siła fatalna, co mi żywemu na nic... tylko czoło zdobi,
lecz po śmierci was będzie gniotła niewidzialna, aż was, zjadacze chleba- w aniołów przerobi.
:icongspdibbler:
Mickiewicz z automatu dostaje swoją sławę i laury, bo jest w programie nauczania. To takie towarzystwo wzajemnej adoracji. Nikt złego słowa nie napisze. Ta jego sława i utalentowane to może być nic innego jak tworzenie faktów prasowych - piszemy, że jest sławny i wszyscy przyjmują, że faktycznie jest sławny. A jako, że szkoła raczej nie uczy krytycznego myślenia (tego się uczą jednostki same w zależności od własnych możliwości umysłowych), to nikt mnie na odwagi powiedzieć, że cesarz jest nagi. A jak mają to albo są wyzywane od idiotów albo od geniuszów :)
Może warto zweryfikować czy faktycznie mu się zasłużone miejsce należy. Ale wątpię, czy by masz system szkolnictwa taką rewelację udźwignął.

--
Pan Gardło Sobie Podrzynam - Ociekający Jadem Od Stó;p Do Głów I Na Odwrót.
:iconingrid7:
Co kto lubi :) Mnie się poezja romantyczna zawsze kojarzyła z kawałem pięknej tkaniny, którą tylu ludzi wzięło do rąk, że się do cna wytarła i tylko się możemy domyślać, jaka była kiedyś. Z tego powodu wolę 'szmaty' z innych epok - może nie tak przecudne, ale za to nie wyśmigane do cna przez wszystkich przypadkowych czytelników.

Dziękuję. ^^

A do Antonycza zachęcam, choć pewnie jego odnalezienie będzie Cię kosztować trochę trudu. W razie czego - mogę pożyczyć Ci swój wybór jego wierszy [niestety, regularnych tomików nigdy nie czytałam, nawet nie wiem, czy je przełożono w całości na polski].

--
Long live Förenade konungarikena Sverige och Norge.
:iconbearcik:
Aww, byłabym na prawdę wdzięczna ^^ W domu dysponuję tylko sześcioma tomami Słowackiego i jednym Mickiewiczem...

--
Jednak zostanie po mnie ta siła fatalna, co mi żywemu na nic... tylko czoło zdobi,
lecz po śmierci was będzie gniotła niewidzialna, aż was, zjadacze chleba- w aniołów przerobi.
:iconingrid7:
Jeśli będę w tym roku w Częstochowie, przywiozę. ^^

--
Long live Förenade konungarikena Sverige och Norge.

Details

September 11, 2009
1.4 KB

Statistics

8
3 [who?]
82 (2 today)
1 (0 today)

Site Map